3 paź 2026
Regulacje i Etyka

Pięć zagrożeń edukacyjnych w erze sztucznej inteligencji

Sztuczna inteligencja zmienia krajobraz edukacji. Luc Ferry, były minister edukacji, wskazuje wyzwania: od oszustw egzaminacyjnych po deepfake'i.

Autor: Zuzanna Podgórska, 3 października 2026
Students attentively watching a lesson on a smart board in a colorful Dutch classroom.
Fot. Arthur Krijgsman / Pexels · Pexels License

Sztuczna inteligencja staje się dla systemu edukacji wyzwaniem bezprecedensowym, które wymaga natychmiastowej odpowiedzi polityków i nauczycieli. Luc Ferry, francuski filozof i były szef resortu edukacji narodowej, opublikował w „Le Figaro” analizę pięciu problemów, które będą kształtować przyszłość szkolnictwa na całym świecie — również w Polsce.

Inteligencja maszynowa przewyższa ekspertów

Pierwszym zagrożeniem jest sama natura rozwoju sztucznej inteligencji. Algorytmy osiągają już poziom kompetencji dorównujący lub przewyższający specjalistów w zawodach tradycyjnie wymagających wieloletniego kształcenia. Dotyczy to matematyki, prawa, medycyny — dziedzin, w których człowiek budował przewagę konkurencyjną poprzez edukację i doświadczenie.

To fundamentalnie zmienia pytanie, jakie powinno zadawać sobie szkolnictwo. Jeśli maszyna rozwiąże zadanie matematyczne szybciej i dokładniej niż uczeń, sens tradycyjnych sprawdzianów wiedzy ulega erozji. Edukacja musi się przesunąć z memoryzacji i rutynowych obliczeń w kierunku umiejętności, które człowiek zachowuje jako naturalną przewagę: kreatywność, sądzenie, zdolność do syntezy wiedzy z różnych dziedzin.

Deepfake’i — nowy wymiar manipulacji i nękania

Drugim poważnym wyzwaniem jest rozpowszechnianie się fałszywych materiałów wideo i audio. Technologia deepfake umożliwia tworzenie realistycznych nagrań osób, które nigdy nie wypowiedziały danych słów ani nie wykonały pokazywanych czynności. Proces produkcji jest prosty i coraz bardziej dostępny, podczas gdy weryfikacja autentyczności wymaga specjalistycznej wiedzy.

W kontekście szkolnym oznacza to zagrożenie na kilku poziomach. Po pierwsze, rozpowszechnianie fałszywych materiałów wideo lub audio uczniów może stać się narzędziem nękania — bardziej skutecznym niż tradycyjny cyberbullying, ponieważ materiał wygląda autentycznie. Po drugie, uczniowie mogą być narażeni na manipulacje poprzez deepfake’i zawierające fałszywe informacje, co wymaga od nich zdolności do krytycznej oceny źródeł.

Edukacja obywatelska musi zatem rozwinąć umiejętność rozpoznawania manipulacji medialnej. To nie jest już opcjonalna kompetencja — to konieczność dla każdego, kto chce funkcjonować w społeczeństwie nasyconym sztuczną inteligencją.

Oszustwa egzaminacyjne — nowe metody, stare problemy

Trzecim wyzwaniem jest możliwość oszukiwania na egzaminach pisemnych. Uczniowie mogą wykorzystywać słuchawki bezprzewodowe i smartfony do komunikacji z zewnętrznymi źródłami informacji, a także do uzyskania odpowiedzi generowanych przez algorytmy AI w czasie rzeczywistym.

Problem ten ma jednak asymetryczną naturę. Egzaminy ustne stanowią barierę znacznie trudniejszą do pokonania — rozmowa bezpośrednia z egzaminatorem utrudnia oszukiwanie i wymaga rzeczywistej znajomości materiału. To sugeruje, że przywrócenie lub wzmocnienie formy ustnej weryfikacji wiedzy może być częścią rozwiązania, choć wiąże się z większymi kosztami logistycznymi dla systemu edukacji.

Forma egzaminuPodatność na oszustwa AIWymóg rzeczywistej wiedzy
Egzamin pisemnyWysoka (dostęp do urządzeń)Niski
Egzamin ustnyNiska (wymaga interakcji)Wysoki

Praca domowa wykonywana w sekundy

Czwartym problemem jest prosta dostępność narzędzi do automatycznego wykonywania zadań domowych. Matematyka, tłumaczenia, wypracowania — wszystko to sztuczna inteligencja potrafi zrealizować w kilka sekund. Uczniowie nie muszą już nawet rozumieć materiału, aby uzyskać pozornie prawidłowe rozwiązania.

To podważa fundamentalny cel pracy domowej: utrwalanie wiedzy poprzez praktykę. Jeśli uczniowie mogą delegować to zadanie algorytmom, przestaje funkcjonować jako narzędzie nauczania. Nauczyciele muszą zatem zmienić charakter zadań — zamiast polegać na rutynowych obliczeniach, mogą skupić się na analizie, interpretacji i rozwiązywaniu problemów, które wymagają zrozumienia, a nie tylko zastosowania procedury.

Co to oznacza dla polskiego systemu edukacji

W Polsce, gdzie edukacja tradycyjnie kładła nacisk na egzaminy pisemne i powtarzanie materiału, te wyzwania mają szczególne znaczenie. Polska matura — zarówno w formule pisemnej, jak i ustnej — będzie musiała się zmierzyć z rzeczywistością, w której uczniowie mają dostęp do narzędzi zdolnych do generowania prawidłowych odpowiedzi.

Równocześnie polska edukacja obywatelska, która tradycyjnie nie kładła dużego nacisku na media literacy i krytyczne myślenie, musi się zmienić. Uczniowie powinni nauczyć się nie tylko faktów, ale przede wszystkim sposobu weryfikacji informacji w świecie, gdzie manipulacja wizualna i tekstowa staje się coraz łatwiejsza.

Luc Ferry podkreśla, że pozytywne zastosowania sztucznej inteligencji w edukacji istnieją — mogą to być narzędzia wspomagające nauczanie, personalizacja ścieżek kształcenia, dostęp do wiedzy. Jednak wszystkie te możliwości wymagają jasnych ram regulacyjnych i świadomych decyzji policyków edukacyjnych.

Bez działań na szczeblu państwowym — zmian w programach nauczania, wytycznych dla egzaminów, inwestycji w cyfrową gruntowność nauczycieli — system edukacji ryzykuje spadek poziomu. Polska, podobnie jak inne kraje, stoi przed wyborem: albo proaktywnie dostosuje edukację do nowej rzeczywistości, albo będzie reagować kryzysowo na problemy, które już się materializują.

Na podstawie: Wszystko co najważniejsze. Tekst opracowany redakcyjnie.