10 paź 2026
Regulacje i Etyka

AI w pisaniu książek a zaufanie czytelników: co grozi rynkowi literackiemu

Samuel Fitoussi ostrzega, że książki pisane z pomocą AI mogą osłabić zaufanie czytelników. Sprawdź, jak zmieni się rynek literacki i szanse debiutantów.

Autor: Zuzanna Podgórska, 10 października 2026
Silhouette of a person using a smartphone surrounded by digital binary code projections.
Fot. Ron Lach / Pexels · Pexels License

Samuel Fitoussi, francuski eseista i felietonista, przewiduje, że powieści powstające przy udziale sztucznej inteligencji osłabią zaufanie czytelników do literatury i przebudują zasady rynku wydawniczego.

Jego poglądy przedstawił w wywiadzie dla dziennika „Le Figaro”. Rozmowa dotyczy jednego pytania: co się stanie, gdy na półkach zacznie przybywać książek, których powstanie wspierały modele językowe.

Czy książki pisane przez AI podważą zaufanie do literatury?

Fitoussi uważa, że tak, i opiera to na przekonaniu, że w pisaniu nie da się oddzielić myśli od formy. Jeśli model językowy formułuje zdania, czytelnik traci pewność, czy za tekstem stoi konkretny człowiek z własnym doświadczeniem i światopoglądem.

Ten problem nie dotyczy tylko jakości tekstu. Dotyczy wiarygodności całej relacji między autorem a czytelnikiem, na której opiera się literatura osobista i eseistyczna.

Dlaczego nazwisko autora może stać się ważniejsze niż sam tekst?

Eseista zauważa, że AI dobrze radzi sobie z generowaniem pomysłów, a jednocześnie bardzo trudno ustalić, czyj był prompt i czyje były zalążki fabuły. Granica autorstwa staje się nieostra.

W takiej sytuacji czytelnicy, według Fitoussiego, będą wybierać znane nazwiska, bo to one dają gwarancję, z kim mają do czynienia. Nazwisko przestaje być jedynie podpisem, a zaczyna pełnić funkcję znaku jakości.

Czy AI zdemokratyzuje pisanie książek?

Wielu entuzjastów technologii zakłada, że modele językowe obniżą próg wejścia do zawodu. Fitoussi się z tym nie zgadza. Jego zdaniem AI nie zdemokratyzuje pisania, a szanse nieznanych, utalentowanych autorów na zwrócenie uwagi czytelników będą się zmniejszać.

Logika jest prosta: jeśli rynek zalewają teksty powstające szybko i tanio, a czytelnicy ufają głównie sprawdzonym nazwiskom, debiutant musi konkurować nie tylko z innymi początkującymi, lecz także z rozpoznawalnymi autorami i gotowymi tekstami.

Jakie argumenty pojawiają się w debacie o AI w literaturze?

Fitoussi nie jest jedynym głosem w sporze. Poniższa tabela zestawia jego główne tezy z kontrargumentem, który przytacza w rozmowie.

TezaKontrargument
Postęp modeli AI nie ma wyraźnej granicyKrytyka zakłada, że rozwój technologii zatrzyma się w pewnym punkcie
AI nie oddzieli myśli od formyTrudność oceny rośnie, ale nie oznacza, że wynik zależy wyłącznie od narzędzia
Czytelnicy będą ufać tylko znanym autoromReputacja zawsze odgrywała rolę na rynku książki
Nieznani autorzy stracą szanseBrak demokratyzacji pisania oznacza mniejszy dostęp do uwagi odbiorców

Ciekawy jest kontrargument oparty na analogii do szachów. Według Fitoussiego w turnieju szachowym wynik nie zależy od tego, że w grze uczestniczy arcymistrz. Ta analogia pokazuje, że sama obecność zaawansowanego narzędzia nie przesądza o rezultacie, a znaczenie ma sposób jego użycia.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jako czytelnik warto zwracać uwagę na to, kto podpisuje się pod książką i jak wydawca opisuje proces jej powstawania. Im bardziej przejrzysta informacja o udziale narzędzi, tym łatwiej ocenić wiarygodność tekstu.

Jako autor lub osoba planująca debiut pamiętaj, że w tym scenariuszu budowanie własnej marki i wiarygodności staje się równie ważne jak sam warsztat. Jako odbiorca branży wydawniczej możesz oczekiwać, że debata o autorstwie i przejrzystości będzie się nasilać, bo dotyczy samego sensu czytania literatury.

Na podstawie: Wszystko co najważniejsze. Tekst opracowany redakcyjnie.