Sztuczna inteligencja nie może być polem globalnej wojny — potrzebna współpraca
Sztuczna inteligencja zmienia gospodarki i bezpieczeństwo. Zamiast rywalizacji Chin i USA potrzebne są wspólne standardy i dostęp do technologii dla wszystkich…
Sztuczna inteligencja nie powinna stać się kolejnym polem globalnej konfrontacji między mocarstwami, lecz obszarem międzynarodowej współpracy opartej na wspólnych standardach i równym dostępie do technologii dla wszystkich krajów.
Czy AI będzie kolejnym frontem wojny gospodarczej?
Tradycyjne spojrzenie na konkurencję w dziedzinie sztucznej inteligencji skupia się na pytaniu: „kto wygra światowy wyścig AI?” To jednak błędne ujęcie problemu. Sztuczna inteligencja zmienia już nie tylko technologie i biznes — transformuje gospodarki, rynek pracy, administrację, edukację, bezpieczeństwo i układ sił między państwami. Znacznie ważniejsze jest zatem inne pytanie: czy potrafimy stworzyć takie reguły współpracy, aby na tej rewolucji skorzystały całe społeczeństwa, a nie tylko kilka państw i największych koncernów technologicznych?
Rywalizacja w obszarze AI przestała dotyczyć wyłącznie tego, kto stworzy największy model. Obejmuje ona półprzewodniki, centra danych, dostęp do energii, surowce krytyczne, kompetencje, standardy techniczne, cyberbezpieczeństwo, edukację, własność intelektualną i kontrolę nad całymi ekosystemami cyfrowymi. To oznacza, że konflikt może rozprzestrzeniać się na wiele dziedzin jednocześnie — od handlu do infrastruktury krytycznej.
Światowa Organizacja Współpracy na rzecz AI — pierwszy krok
W połowie lipca 2025 roku przedstawiciele 29 państw podpisali w Szanghaju porozumienie o utworzeniu Światowej Organizacji Współpracy na rzecz Sztucznej Inteligencji (WAICO — World Artificial Intelligence Cooperation Organization). Nowa organizacja ma służyć międzynarodowej współpracy w dziedzinie AI, wymianie doświadczeń, tworzeniu wspólnych standardów oraz wspieraniu państw rozwijających się we wdrażaniu nowych technologii.
W założeniach WAICO jest niezależną organizacją międzyrządową, działającą zgodnie z celami Karty Narodów Zjednoczonych i zasadą, że rozwój sztucznej inteligencji powinien pozostawać zorientowany na człowieka. Inicjatywa ta będzie oczywiście analizowana przez pryzmat rosnącej rywalizacji Chin i Stanów Zjednoczonych. Pekin konsekwentnie dąży do umocnienia swojej pozycji jako jednego ze światowych liderów AI oraz do współtworzenia zasad, według których technologia będzie rozwijana i wykorzystywana.
Jednak zamiast postrzegać to wyłącznie jako kolejną odsłonę konfrontacji Zachodu z Globalnym Południem, warto zwrócić uwagę na to, co naprawdę się zmienia na arenie międzynarodowej.
Chiny: skalę robi wrażenie, ale ważniejsza jest odpowiedź
Podczas ceremonii otwarcia Światowej Konferencji AI 2026 prezydent Chin Xi Jinping przedstawił cztery propozycje dotyczące rozwoju i zarządzania sztuczną inteligencją. Warto o nich dyskutować niezależnie od politycznych ocen Chin.
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Wartość branży AI w Chinach (2025) | ~176,7 mld dolarów (1,2 bln juanów) |
| Liczba firm w sektorze AI | Ponad 6200 |
| Duże przedsiębiorstwa przemysłowe z wdrożoną AI | Ponad 30 proc. |
| Operacje w zaawansowanych fabrykach z AI | Ponad 70 proc. |
Skala chińskiego rynku AI robi wrażenie. Jednak znacznie ważniejsza jest odpowiedź pozostałych państw. Potrzebujemy nie tyle kolejnych deklaracji przeciwko komuś, ile propozycji, które pokażą, co może nas połączyć. Gdzie znajduje się przestrzeń wspólnych interesów? Jakie standardy bezpieczeństwa możemy zaakceptować wszyscy? Jak zagwarantować człowiekowi kontrolę nad technologią? Jak chronić dane, dzieci i osoby szczególnie narażone? Jak przeciwdziałać cyberatakom, deepfake’om i cyfrowym oszustwom?
Kazachstan: model wielowektorowej dyplomacji technologicznej
Interesujący przykład pochodzi z Azji Centralnej. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zaproponował globalny system zarządzania sztuczną inteligencją oparty na sprawiedliwości, przejrzystości, integralności i równym dostępie państw do nowych technologii. Jego hasło „AI dla dobra, AI dla wszystkich” dobrze oddaje istotę problemu: sztuczna inteligencja powinna zmniejszać, a nie zwiększać globalne nierówności.
Kazachstan nie ogranicza się do deklaracji. W Ekibastuz rozwijana jest infrastruktura centrów danych przygotowana na potrzeby AI, wraz z modułowymi centrami hiperskalowymi, laboratoriami, zapleczem badawczym i ekosystemem startupów. Kraj chce w ten sposób budować pozycję regionalnego lidera infrastruktury AI, współpracując z globalnymi przedsiębiorstwami technologicznymi.
Jednocześnie Kazachstan przyjął strategię Cyfrowego Kazachstanu 2029, utworzył Ministerstwo Sztucznej Inteligencji i Rozwoju Cyfrowego, a także wzmacnia ochronę danych osobowych. Szczególnie interesująca jest wielowektorowa dyplomacja technologiczna Astany — Kazachstan rozwija współpracę równocześnie z Chinami, Stanami Zjednoczonymi i organizacjami międzynarodowymi, zachowując możliwie szeroką otwartość technologiczną. Jest przy tym państwem obecnym zarówno w inicjatywach związanych z WAICO, jak i we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi.
Co to oznacza dla Polski i Europy?
Kazachstan pokazuje, jak poważnie państwa Azji Centralnej zaczynają traktować innowacyjność, infrastrukturę cyfrową i sztuczną inteligencję. Europa, a wraz z nią Polska, nie może stać z boku tych procesów. Podczas gdy inne regiony inwestują w infrastrukturę AI i tworzą międzynarodowe sojusze, polska strategia w tej dziedzinie musi być bardziej ambitna i zaangażowana.
Polska ma szansę uczestniczyć w kształtowaniu globalnych standardów AI, ale wymaga to aktywnego zaangażowania w inicjatywach takich jak WAICO i współpracy z organizacjami międzynarodowymi. Bierność oznaczałaby uzależnienie się od decyzji podejmowanych przez inne kraje i korporacje.
Przyszłość AI: dostęp zamiast dominacji
Przyszłości sztucznej inteligencji nie zdefiniuje wyłącznie to, kto zbuduje najpotężniejsze modele i ile na nich zarobi. Równie ważne będzie to, kto potrafi uczynić tę technologię dostępną, przystępną cenowo i możliwą do wykorzystania przez miliardy ludzi.
Potrzebne są przystępne cenowo i otwarte modele AI, które przyspieszałyby transformację cyfrową bez uzależniania państw i przedsiębiorstw wyłącznie od najdroższych platform. Technologia powinna wzmacniać krajowe ekosystemy innowacji, wspierać edukację, ochronę zdrowia, rolnictwo, transport, usługi publiczne, samorządy i lokalne organizacje. Przede wszystkim powinna zmniejszać zależność technologiczną dzięki szerszemu dostępowi do infrastruktury i kompetencji. To powinien być jeden z fundamentów globalnej dyskusji o AI.
Podczas gdy świat dyskutuje o sankcjach i ograniczeniach eksportowych, rzeczywiste wyzwanie polega na znalezieniu wspólnego języka. Pytania o bezpieczeństwo danych, etykę AI, ochronę przed cyberatakami i równy dostęp do technologii są znacznie ważniejsze niż kolejne komunikaty o konfrontacji. Tylko wspólne standardy i międzynarodowa współpraca mogą zapewnić, że sztuczna inteligencja będzie służyć całej ludzkości, a nie tylko wybranym.
Na podstawie: Kurier Kolejowy. Tekst opracowany redakcyjnie.