AI Act 2026: firmy muszą oznaczać treści AI. Co się zmienia?
2 sierpnia 2026 roku wchodzą w życie nowe obowiązki AI Act. Firmy będą musiały oznaczać treści wygenerowane przez AI, przeprowadzać audyty systemów i zmieniać…
Unijny AI Act wkracza w kolejny etap wdrażania. Od 2 sierpnia 2026 roku firmy będą musiały oznaczać treści wygenerowane przez sztuczną inteligencję i spełniać szereg obowiązków związanych z przejrzystością stosowania tej technologii.
Obowiązek oznaczania treści AI — co dokładnie się zmienia?
Artykuł 50 AI Act określa jasne wymogi dotyczące oznaczania materiałów stworzonych przez sztuczną inteligencję. Dotyczy to przede wszystkim treści generatywnych i interaktywnych systemów AI, a także deepfake’ów.
Wszystkie materiały wygenerowane przez AI — obrazy, dźwięk, wideo i teksty — muszą być oznaczone w jeden z dwóch sposobów:
- Bezpośrednio w treści — wyraźne oznaczenie widoczne dla odbiorcy
- Metadanymi — informacje umożliwiające identyfikację maszynową, dzięki czemu systemy automatyczne mogą rozpoznać, że zawartość pochodzi z AI
Jak wyjaśnia Michał Jeleń z kancelarii LEGALLY.SMART, praktycznym przykładem jest sytuacja, w której nagrywamy wideo, ale dodajemy do niego dźwięk wygenerowany przez AI. Taka treść już musi zostać odpowiednio oznaczona.
Wyjątki od obowiązku oznaczania
Przepisy nie są absolutne. Istnieją sytuacje, w których oznaczanie nie jest wymagane:
Treści satyryczne i deepfake’i — materiały, które są w oczywisty sposób satyryczne, nie muszą być oznaczane jako wygenerowane przez AI.
Teksty przeanalizowane przez człowieka — jeśli treść wygenerowana przez AI przejdzie gruntowną i dogłębną analizę przez człowieka (tak zwany human review), a człowiek bierze za nią odpowiedzialność, wówczas oznaczanie nie jest obowiązkowe.
Drugi wyjątek ma kluczowe znaczenie dla branż takich jak media czy edukacja, gdzie redaktorzy czy nauczyciele mogą weryfikować treści AI przed publikacją.
Informowanie o narażeniu na narzędzia AI — szerszy zakres obowiązków
Poza oznaczaniem treści, podmioty wdrażające systemy sztucznej inteligencji muszą informować osoby fizyczne o narażeniu na:
- Narzędzia rozpoznawania emocji i kategoryzacji biometrycznej
- Deepfake’i i treści wygenerowane wyglądające jak autentyczne
- Publikacje tekstowe w sprawach leżących w interesie publicznym bez przeglądu przez człowieka lub kontroli redakcyjnej
Ten obowiązek dotyczy przede wszystkim organów publicznych, mediów i platform, ale również firm wykorzystujących zaawansowane systemy AI w swojej działalności.
Systemy AI wysokiego ryzyka — przesunięty termin, ale poważne konsekwencje
Przepisy dotyczące systemów AI wysokiego ryzyka miały wejść w życie razem z wymogami przejrzystości, jednak Cyfrowy Omnibus przesunął ten termin na 2 grudnia 2027 roku. Jednak przygotowania powinny się już toczyć, ponieważ wymogi będą bardzo rygorystyczne.
Systemy wysokiego ryzyka to wysoko wyspecjalizowane narzędzia wykorzystywane w konkretnych obszarach:
- HR i rekrutacja — systemy oceny kandydatów, selekcji, oceny kompetencji
- Sektor finansowy i ubezpieczeniowy — przetwarzanie wniosków kredytowych i ubezpieczeniowych
- Opieka zdrowotna — diagnozowanie chorób i wspomaganie decyzji medycznych
| Obszar zastosowania | Przykład systemu | Wymagania od 2 grudnia 2027 |
|---|---|---|
| HR | Ocena kandydatów, selekcja | Audyt, certyfikacja, dokumentacja SLA |
| Finanse | Ocena wniosków kredytowych | Weryfikacja bezpieczeństwa, uaktualnienia |
| Ubezpieczenia | Przetwarzanie roszczeń | Nadzór człowieka, odpowiedzialność |
| Opieka zdrowotna | Diagnoza wspomagająca | Kuratelą lekarza, czasem całkowity zakaz |
Kto będzie odpowiadać za naruszenia?
Przepisy nakładają obowiązki zarówno na dostawców systemów AI (providerów), jak i na użytkowników (deployerów). Odpowiedzialność jest rozdzielona:
Dostawcy — będą odpowiadać za jakość systemu, jego bezpieczeństwo i zgodność z wymogami.
Użytkownicy — będą odpowiadać za wykorzystywanie systemu wyłącznie zgodnie z instrukcjami dostawcy. Jeśli firma wykorzystuje system wysokiego ryzyka niezgodnie z zaleceniami, może ponosić odpowiedzialność analogiczną do providera — podobnie jak lekarz, który przepisuje lek off-label (niezgodnie z zaleceniami).
Co to oznacza dla polskich firm?
Polska gospodarka stoi przed znacznym wyzwaniem. Według raportu „Barometr rynku pracy 2026” przygotowanego przez Gi Group Holding, 42,2 proc. polskich firm deklaruje, że korzysta z automatyzacji i rozwiązań AI. Wśród nich:
- 12,2 proc. pracodawców używa AI na szeroką skalę
- 30 proc. wdrożyło AI w wybranych obszarach
- 60 proc. nie korzysta jeszcze z tych technologii
Duże firmy (14,1 proc.) częściej wdrażają AI na szeroką skalę niż średnie (11,8 proc.) czy małe podmioty (10,6 proc.).
Szczególnie dotknięta będzie branża HR. Raport „HR Tech Changer 2025” przygotowany przez Polskie Forum HR pokazuje, że 53 proc. badanych specjalistów HR regularnie korzysta z rozwiązań opartych na AI, przede wszystkim do pozyskiwania kandydatów, ich selekcji i oceny kompetencji.
Wyzwanie dla biznesu: mapowanie wykorzystania AI
Zdaniem ekspertów, głównym wyzwaniem dla firm będzie ustalenie, gdzie sztuczna inteligencja już działa w organizacji. W wielu przedsiębiorstwach pracownicy zaczęli korzystać z narzędzi AI oddolnie — na własną rękę — bez wiedzy działów IT czy zarządu.
Nowy etap AI Act sprawi, że sztuczna inteligencja przestanie być wyłącznie zagadnieniem technologicznym, a stanie się strategicznym priorytetem biznesowym. Firmy będą musiały:
- Przeprowadzić audyt wszystkich systemów AI w organizacji
- Zweryfikować, czy są certyfikowane i bezpieczne
- Zapewnić sobie dokumenty umowne (SLA, umowy wdrożeniowe) z dostawcami
- Przeszkolić pracowników w zakresie wymogów compliance
- Ustanowić procedury human review dla treści generowanych przez AI
Zmiana podejścia do AI będzie konieczna, szczególnie biorąc pod uwagę, że przepisy będą wdrażane etapami, a kolejne obowiązki pojawią się w przyszłych latach.
Na podstawie: Newseria BIZNES. Tekst opracowany redakcyjnie.