5 paź 2026
Biznes AI

Połowa Polaków sięga po AI dla zdrowia psychicznego. Czy to bezpieczne?

Badanie pokazuje, że co drugi Polak rozważa lub już korzystał ze sztucznej inteligencji w sprawach psychicznych.

Autor: Maciej Stelmach, 5 października 2026
Person interacting with DeepSeek AI chat app on smartphone, focusing on digital innovation and communication.
Fot. Abdelrahman Ahmed / Pexels · Pexels License

Sztuczna inteligencja wkracza do sfery zdrowia psychicznego Polaków szybciej, niż specjaliści zdążyli się do tego przygotować. Badanie przeprowadzone w lipcu i sierpniu 2026 roku wśród 3,6 tys. respondentów z Polski ujawnia głęboką rozbieżność między popularnością AI w opiece psychicznej a zaufaniem do jego diagnozy — i wskazuje na poważne konsekwencje dla relacji pacjent–terapeuta.

Jak Polacy sięgają po AI w sprawach psychiki

Zjawisko jest masowe. Dokładnie 25% badanych już skorzystało ze sztucznej inteligencji, gdy zmierzyło się z problemem emocjonalnym lub zaburzeniem psychicznym. Kolejnych 23,9% rozważało taki krok. Razem daje to prawie połowę społeczeństwa, które albo podjęło decyzję, albo stoi na rozdrożu między samodzielnym eksperymentowaniem a szukaniem pomocy specjalisty.

Motywacja jest zrozumiała: chatboty są dostępne 24/7, nie wymagają rejestracji, kosztują mniej niż wizyta, a rozmowa z algorytmem może być mniej stresująca niż wyznanie się obcemu człowiekowi. Dla niektórych stanowi to pierwszy krok w stronę świadomości — 30,4% respondentów przyznało, że rozmowa z AI zachęciła ich do kontaktu ze specjalistą. To pozytywny sygnał, ale tylko w połowie historii.

Zaufanie do diagnozy AI jest minimalne

Tutaj dane stają się niepokojące. Zaledwie 5,1% badanych zaufałoby sztucznej inteligencji w rozpoznaniu depresji lub zaburzeń lękowych. Aż 68,5% kategorycznie odrzuca tę możliwość. Pozostałe 26,4% dopuszcza AI wyłącznie do wstępnego przesiewu objawów — jako punkt wyjścia, a nie ostateczną diagnozę.

Najzaskakujące: 17,3% uważało rozmowę z chatbotem za wystarczającą i nie szukało dalszej pomocy. Dla 3,6% procent badanych chatbot stał się ratunkiem w sytuacji silnego lęku. Te grupy są statystycznie małe, ale ich istnienie pokazuje, że część Polaków faktycznie zastępuje terapię rozmowami z algorytmem.

Co mówią specjaliści: błędy, uzależnienia, zaburzenia

Ankieta objęła 538 psychologów i 89 psychiatrów. Ich obserwacje są alarmujące.

Połowa psychiatrów (50%) donosi, że pacjenci przychodzą na wizytę z hipotezą diagnostyczną pochodzącą od AI. Równie często — w połowie przypadków — pacjent prosi o zmianę leków na podstawie rekomendacji chatbota. To oznacza, że algorytmy nie tylko diagnozują, ale wpływają na decyzje terapeutyczne.

Kiedy badacze zapytali specjalistów o konsultacje, które pacjenci przeprowadzili z AI, 47,3% specjalistów potwierdziło, że wskazówki były błędne lub ryzykowne. 40% psychologów i psychiatrów uważa, że samodzielne używanie AI może utrudniać prawidłową diagnozę — pacjent przychodzi z już uformowaną wizją swojego problemu, co zmniejsza otwartość na inne interpretacje.

Najbardziej niepokojący sygnał: ponad 50% psychologów obserwuje u swoich pacjentów oznaki emocjonalnego uzależnienia od AI. Dla 33% psychologów problem jest jeszcze bardziej konkretny — pacjent ograniczył liczbę sesji terapeutycznych, traktując chatbota jako jego zastępstwo.

Specjaliści sami korzystają z AI — ale inaczej

Paradoks: ponad 60% specjalistów korzysta ze sztucznej inteligencji w swojej pracy. Różnica polega na tym, jak. Psycholog lub psychiatra ma wiedzę, aby zweryfikować sugestie AI, rozpoznać jej ograniczenia i użyć jej jako narzędzia wspierającego, a nie decyzji. Pacjent — nie.

AspektOdsetek respondentów
Kiedykolwiek korzystał z AI w sprawach psychicznych25%
Rozważał użycie AI23,9%
Zaufałby AI w diagnozie depresji/zaburzeń lękowych5,1%
Nie zaufałby diagnozie AI68,5%
AI zachęciła do wizyty u specjalisty30,4%
Uważał rozmowę z chatbotem za wystarczającą17,3%
Specjaliści obserwujący uzależnienie pacjenta od AI50% (psycholodzy)
Specjaliści korzystający z AI w pracy60%

Rola rodziców: luka w wiedzy i edukacji

Rodzice stanowią trzecią stronę tego trójkąta. 67% rodziców poruszało z dzieckiem temat bezpiecznego korzystania z AI, a połowa robi to regularnie (50,3%). To świadczy o rosnącej świadomości zagrożenia.

Jednak 40,4% rodziców nie wie, czy nastolatek w ogóle sięga po AI w kwestiach psychicznych. Brak widoczności prowadzi do braku kontroli. Jeszcze bardziej zaskakujące: ponad 80% rodziców uważa, że szkoły powinny nauczać bezpiecznego korzystania z AI w sprawach zdrowia psychicznego. To wyraźny sygnał, że rodzice czują się niedostatecznie przygotowani i szukają wsparcia instytucjonalnego.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli zmagasz się z problemem psychicznym i rozważasz rozmowę z chatbotem: możliwe, że będzie ona pomocna jako pierwszy krok do poszukiwania profesjonalnej pomocy. Jednak nie powinna zastępować wizytę u psychologa czy psychiatry. AI może rozpoznać ogólne symptomy, ale nie potrafi zdiagnozować zaburzenia, a tym bardziej zaproponować spersonalizowanego leczenia.

Jeśli jesteś rodzicem: warto wiedzieć, że twoje dziecko ma dostęp do narzędzi, które mogą zarówno wspierać, jak i zagrażać jego zdrowiu psychicznemu. Rozmowa o bezpiecznym korzystaniu z AI nie powinna być jednorazowa — to powinien być dialog, w którym dziecko czuje się bezpiecznie, aby powiedzieć, kiedy sięga po chatbota zamiast szukać pomocy u dorosłych.

Jeśli jesteś specjalistą: obserwacje z badania pokazują, że pacjenci przychodzą z AI-wygenerowanymi hipotezami. Warto poświęcić czas na wyjaśnienie, dlaczego jego diagnoza może się różnić od sugestii algorytmu — i jak AI może wspierać, a nie zastępować terapię.

Na podstawie: WP Tech. Tekst opracowany redakcyjnie.