Połowa Polaków sięga po AI dla zdrowia psychicznego. Czy to bezpieczne?
Badanie pokazuje, że co drugi Polak rozważa lub już korzystał ze sztucznej inteligencji w sprawach psychicznych.
Sztuczna inteligencja wkracza do sfery zdrowia psychicznego Polaków szybciej, niż specjaliści zdążyli się do tego przygotować. Badanie przeprowadzone w lipcu i sierpniu 2026 roku wśród 3,6 tys. respondentów z Polski ujawnia głęboką rozbieżność między popularnością AI w opiece psychicznej a zaufaniem do jego diagnozy — i wskazuje na poważne konsekwencje dla relacji pacjent–terapeuta.
Jak Polacy sięgają po AI w sprawach psychiki
Zjawisko jest masowe. Dokładnie 25% badanych już skorzystało ze sztucznej inteligencji, gdy zmierzyło się z problemem emocjonalnym lub zaburzeniem psychicznym. Kolejnych 23,9% rozważało taki krok. Razem daje to prawie połowę społeczeństwa, które albo podjęło decyzję, albo stoi na rozdrożu między samodzielnym eksperymentowaniem a szukaniem pomocy specjalisty.
Motywacja jest zrozumiała: chatboty są dostępne 24/7, nie wymagają rejestracji, kosztują mniej niż wizyta, a rozmowa z algorytmem może być mniej stresująca niż wyznanie się obcemu człowiekowi. Dla niektórych stanowi to pierwszy krok w stronę świadomości — 30,4% respondentów przyznało, że rozmowa z AI zachęciła ich do kontaktu ze specjalistą. To pozytywny sygnał, ale tylko w połowie historii.
Zaufanie do diagnozy AI jest minimalne
Tutaj dane stają się niepokojące. Zaledwie 5,1% badanych zaufałoby sztucznej inteligencji w rozpoznaniu depresji lub zaburzeń lękowych. Aż 68,5% kategorycznie odrzuca tę możliwość. Pozostałe 26,4% dopuszcza AI wyłącznie do wstępnego przesiewu objawów — jako punkt wyjścia, a nie ostateczną diagnozę.
Najzaskakujące: 17,3% uważało rozmowę z chatbotem za wystarczającą i nie szukało dalszej pomocy. Dla 3,6% procent badanych chatbot stał się ratunkiem w sytuacji silnego lęku. Te grupy są statystycznie małe, ale ich istnienie pokazuje, że część Polaków faktycznie zastępuje terapię rozmowami z algorytmem.
Co mówią specjaliści: błędy, uzależnienia, zaburzenia
Ankieta objęła 538 psychologów i 89 psychiatrów. Ich obserwacje są alarmujące.
Połowa psychiatrów (50%) donosi, że pacjenci przychodzą na wizytę z hipotezą diagnostyczną pochodzącą od AI. Równie często — w połowie przypadków — pacjent prosi o zmianę leków na podstawie rekomendacji chatbota. To oznacza, że algorytmy nie tylko diagnozują, ale wpływają na decyzje terapeutyczne.
Kiedy badacze zapytali specjalistów o konsultacje, które pacjenci przeprowadzili z AI, 47,3% specjalistów potwierdziło, że wskazówki były błędne lub ryzykowne. 40% psychologów i psychiatrów uważa, że samodzielne używanie AI może utrudniać prawidłową diagnozę — pacjent przychodzi z już uformowaną wizją swojego problemu, co zmniejsza otwartość na inne interpretacje.
Najbardziej niepokojący sygnał: ponad 50% psychologów obserwuje u swoich pacjentów oznaki emocjonalnego uzależnienia od AI. Dla 33% psychologów problem jest jeszcze bardziej konkretny — pacjent ograniczył liczbę sesji terapeutycznych, traktując chatbota jako jego zastępstwo.
Specjaliści sami korzystają z AI — ale inaczej
Paradoks: ponad 60% specjalistów korzysta ze sztucznej inteligencji w swojej pracy. Różnica polega na tym, jak. Psycholog lub psychiatra ma wiedzę, aby zweryfikować sugestie AI, rozpoznać jej ograniczenia i użyć jej jako narzędzia wspierającego, a nie decyzji. Pacjent — nie.
| Aspekt | Odsetek respondentów |
|---|---|
| Kiedykolwiek korzystał z AI w sprawach psychicznych | 25% |
| Rozważał użycie AI | 23,9% |
| Zaufałby AI w diagnozie depresji/zaburzeń lękowych | 5,1% |
| Nie zaufałby diagnozie AI | 68,5% |
| AI zachęciła do wizyty u specjalisty | 30,4% |
| Uważał rozmowę z chatbotem za wystarczającą | 17,3% |
| Specjaliści obserwujący uzależnienie pacjenta od AI | 50% (psycholodzy) |
| Specjaliści korzystający z AI w pracy | 60% |
Rola rodziców: luka w wiedzy i edukacji
Rodzice stanowią trzecią stronę tego trójkąta. 67% rodziców poruszało z dzieckiem temat bezpiecznego korzystania z AI, a połowa robi to regularnie (50,3%). To świadczy o rosnącej świadomości zagrożenia.
Jednak 40,4% rodziców nie wie, czy nastolatek w ogóle sięga po AI w kwestiach psychicznych. Brak widoczności prowadzi do braku kontroli. Jeszcze bardziej zaskakujące: ponad 80% rodziców uważa, że szkoły powinny nauczać bezpiecznego korzystania z AI w sprawach zdrowia psychicznego. To wyraźny sygnał, że rodzice czują się niedostatecznie przygotowani i szukają wsparcia instytucjonalnego.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli zmagasz się z problemem psychicznym i rozważasz rozmowę z chatbotem: możliwe, że będzie ona pomocna jako pierwszy krok do poszukiwania profesjonalnej pomocy. Jednak nie powinna zastępować wizytę u psychologa czy psychiatry. AI może rozpoznać ogólne symptomy, ale nie potrafi zdiagnozować zaburzenia, a tym bardziej zaproponować spersonalizowanego leczenia.
Jeśli jesteś rodzicem: warto wiedzieć, że twoje dziecko ma dostęp do narzędzi, które mogą zarówno wspierać, jak i zagrażać jego zdrowiu psychicznemu. Rozmowa o bezpiecznym korzystaniu z AI nie powinna być jednorazowa — to powinien być dialog, w którym dziecko czuje się bezpiecznie, aby powiedzieć, kiedy sięga po chatbota zamiast szukać pomocy u dorosłych.
Jeśli jesteś specjalistą: obserwacje z badania pokazują, że pacjenci przychodzą z AI-wygenerowanymi hipotezami. Warto poświęcić czas na wyjaśnienie, dlaczego jego diagnoza może się różnić od sugestii algorytmu — i jak AI może wspierać, a nie zastępować terapię.
Na podstawie: WP Tech. Tekst opracowany redakcyjnie.