21 wrz 2026
Biznes AI

AI wspiera pracę, nie zastępuje ludzi — co mówi szef UiPath

Daniel Dines, założyciel UiPath, wyjaśnia, dlaczego sztuczna inteligencja nie pozbawi nas pracy.

Autor: Radosław Chmielewski, 21 września 2026

Sztuczna inteligencja nie pozbawi nas pracy — przekonuje Daniel Dines, założyciel i szef UiPath, firmy specjalizującej się w automatyzacji procesów biznesowych. Ta teza, którą Dines rozwinął w swojej książce „The Work That Remains” (napisanej z wsparciem narzędzi AI), stoi w wyraźnej opozycji do obaw panujących w społeczeństwie. Zamiast wizji masowych zwolnień, Dines przedstawia bardziej złożony obraz roli technologii w przedsiębiorstwie.

Jakie są rzeczywiste ograniczenia sztucznej inteligencji w biznesie?

Kluczowe ograniczenie AI polega na tym, że system nigdy nie nabywa umiejętności poprzez pracę. W przeciwieństwie do człowieka, który uczy się na błędach i doświadczeniu, algorytm zawsze rozpoczyna swoją pracę w firmie na czysto — bez dostępu do poprzednich doświadczeń czy kontekstu. To oznacza, że każde nowe wdrożenie wymaga pełnego przygotowania i konfiguracji.

Drugim istotnym ograniczeniem jest brak inicjatywy. Sztuczna inteligencja nie podejmuje działań z własnej woli ani nie podejmuje decyzji niezatwierdzonych wcześniej przez człowieka. Każda czynność wykonywana przez system musi być autoryzowana przez pracownika. To fundamentalnie różni AI od autonomicznych agentów, które pojawiają się w science fiction.

AspektCzłowiekSztuczna inteligencja
Uczenie się w pracyTak — nabiera doświadczeniaNie — zawsze zaczyna od zera
Inicjowanie działańTak — działa samodzielnieNie — wymaga zatwierdzenia
Odpowiedzialność prawnaTak — odpowiada za błędyNie — odpowiedzialność na człowieku
Zachowanie pamięci firmyTak — przechowuje wiedzę i tradycjeNie — brak dostępu do historii organizacji

Dlaczego zatrudnianie juniorów jest kluczowe dla przyszłości?

Dines, pracujący z klientami przez ostatnie trzy dekady, dostrzega konkretny problem: jeśli firma nie inwestuje w młodych pracowników, za kilka lat będzie borykać się z ogromną luką kompetencyjną. Sztuczna inteligencja nie może tej luki wypełnić, ponieważ nie przechowuje aktywnej pamięci organizacji ani jej kultury pracy.

Innymi słowy, AI nie jest substytutem dla doświadczenia zespołu. System może wykonywać powtarzalne, jasno zdefiniowane zadania, ale nie może być depozytariuszem wiedzy instytucjonalnej, wartości firmy czy nieformalnych procesów, które sprawiają, że organizacja funkcjonuje sprawnie.

Kiedy AI rzeczywiście zastępuje pracowników?

Sztuczna inteligencja może zastąpić człowieka wyłącznie w przypadku procesów o precyzyjnie określonych wynikach i regułach — na przykład przetwarzanie danych, klasyfikacja dokumentów czy powtarzalne operacje administracyjne. Jednak nawet w tych scenariuszach rola człowieka nie znika, lecz zmienia się: przechodzi od wykonania do nadzoru i walidacji.

Dines przyznaje, że obniżki cen usług będące konsekwencją wdrożenia automatyzacji to naturalny proces gospodarczy. Jednak to nie to samo co bezrobocie. Kiedy koszty spadają, rynek zwykle ekspanduje, tworząc nowe możliwości zatrudnienia w innych obszarach.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli pracujesz w sektorze, w którym procesy są standaryzowane (finanse, HR, obsługa klienta), warto przygotować się na zmianę charakteru pracy — bardziej ku nadzorowi i strategii niż do rutynowych czynności. Jednocześnie, jeśli jesteś pracodawcą, inwestycja w młodych talentów nie jest luksusem, lecz koniecznością. Bez nich firma straci zdolność adaptacji i innowacji, które AI nie może zapewnić.

Dla polskich przedsiębiorstw, które coraz częściej wdrażają rozwiązania automatyzacyjne, przekaz Dinesa jest istotny: technologia powinna być postrzegana jako narzędzie wzmacniające pracę zespołu, a nie jako jej zamiennik. Oznacza to, że transformacja cyfrowa wymaga równoczesnej transformacji kulturowej — zmian w sposobie myślenia o roli człowieka w zautomatyzowanym procesie.

Na podstawie: RMF24. Tekst opracowany redakcyjnie.