7 sie 2026
Newsy

AI zalewa polskie urzędy. Wzrost pism generowanych przez sztuczną inteligencję

Polskie instytucje publiczne odnotowują lawinowy wzrost liczby wniosków i pism tworzonych przy pomocy AI.

Autor: Zuzanna Podgórska, 4 sierpnia 2026
Close-up of business professional holding a large stack of brown folders in an office setting.
Fot. Pavel Danilyuk / Pexels · Pexels License

Polskie urzędy publiczne zmagają się z lawinowym wzrostem liczby pism i wniosków generowanych przez sztuczną inteligencję, co zmusza instytucje do poszukiwania nowych metod weryfikacji i obsługi takich dokumentów.

Skalę problemu pokazują dane z Regionalnych Izb Obrachunkowych

Dynamika wzrostu jest zdumiewająca. Regionalna Izba Obrachunkowa w Opolu otrzymała w całym 2024 roku 33 wnioski o kontrolę i informacje sygnalne. W 2025 roku liczba ta wzrosła do 58, a do połowy roku osiągnęła już 69 wniosków. To oznacza wzrost o ponad 100 procent w porównaniu z całym rokiem poprzednim.

Podobne trendy obserwują inne regionalne izby. RIO w Kielcach i Katowicach także zanotowały znaczny wzrost liczby otrzymanych pism. Zjawisko nie ogranicza się do izb obrachunkowych — od 2024 roku wzrosła liczba sygnałów konsumenckich kierowanych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także liczba wniosków o udostępnienie informacji publicznej w Urzędach Miejskich we Wrocławiu i Krakowie.

Jak rozpoznać pismo napisane przez AI?

Urzędnicy nauczyli się identyfikować dokumenty generowane przez algorytmy. Charakterystyczne cechy pism tworzonych przy pomocy sztucznej inteligencji to:

  • Schematyczna struktura — pisma mają powtarzalny, sztywny układ
  • Większa objętość — dokumenty są dłuższe niż tradycyjne pisma
  • Wygrubienia fragmentów — algorytmy wyróżniają długie części tekstu, co wynika z ich logiki generowania treści
  • Nieadekwatne odwołania do przepisów — AI przytacza przepisy lub wyroki sądów, które nie zawsze mają związek z daną sprawą, co stanowi tzw. halucynację AI

Szczególnie intrygujący jest przypadek dokumentowany przez Urząd Regulacji Energetyki. W niektórych przesłanych pismach urzędnicy znaleźli pozostawione prompty — czyli instrukcje kierowane do sztucznej inteligencji w celu uzyskania odpowiedniej treści. To oznacza, że nadawcy dokumentów zapomnieli usunąć wewnętrzne dyrektywy dla algorytmu przed wysłaniem pisma do urzędu.

Co to oznacza dla polskich instytucji publicznych?

Rosnący napływ pism generowanych przez AI stawia przed urzędami nowe wyzwania organizacyjne i proceduralne. Dokumenty tworzone przez algorytmy wymagają znacznie więcej uwagi od pracowników — nie tylko ze względu na samą objętość, ale także ze względu na konieczność weryfikacji przytaczanych przepisów i identyfikacji błędów logicznych, które algorytmy mogą zawierać.

RIO Opole podjęła konkretne działania — zakupiła jedno z narzędzi AI, które w wielu przypadkach potwierdza, że składane pisma przygotowała sztuczna inteligencja. To rozwiązanie pozwala urzędnikom szybciej identyfikować dokumenty generowane automatycznie i dostosować do nich poziom szczegółowości analizy.

Jednocześnie większość pytanych przez media instytucji publicznych nie zmieniła dotychczas swoich procedur w zakresie obsługi wiadomości i wniosków generowanych przez AI. Oznacza to, że system administracyjny dopiero zaczyna dostosowywać się do nowej rzeczywistości.

InstytucjaZmiana liczby pismOkresGłówna przyczyna
RIO Opolez 33 do 692024–H1 2025Upowszechnienie narzędzi AI
UOKiKWzrostOd 2024 r.Sygnały konsumenckie generowane AI
Urzędy Miejskie (Wrocław, Kraków)WzrostOd 2024 r.Wnioski o informacje publiczne
UREBrak istotnego wzrostu2024–2025Mniej wniosków anonimowych

Czy to zagrożenie czy przejściowy trend?

Problem pism generowanych przez AI w polskich urzędach nie jest jeszcze masowy, ale dynamika wzrostu wskazuje, że może się nim stać. Kluczowe pytanie dotyczy motywacji osób przesyłających takie dokumenty — czy chodzi o ułatwienie sobie pracy, czy o próbę obejścia procedur poprzez zalanie urzędu dużą liczbą pism.

URE zaznaczył, że w jego przypadku nie zauważono większej liczby wiadomości i wniosków anonimowych, co sugeruje, że osoby przesyłające pisma generowane przez AI nie ukrywają swojej tożsamości. To może oznaczać, że chodzi raczej o praktyczne wykorzystanie nowych narzędzi niż o celowe zakłócanie pracy administracji.

Instytucje publiczne stoją przed wyborem — mogą czekać na zmianę procedur na poziomie ustawowym, albo proaktywnie inwestować w narzędzia do identyfikacji i obsługi dokumentów generowanych przez AI, tak jak zrobiła to RIO Opole.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.